UWAGA – Uszkodzony dach

Orkan* Grzegorz szalejący nad Polską (ostatni weekend października br.) nie oszczędził dachu na naszym Kościele. Osuwające się dachówki stanowią zagrożenie dla parafian i innych osób odwiedzających licznie przyległy cmentarz.

To drugi w tym roku orkan w Polsce.

 

 

*Orkany w Polsce – orkany, czyli wiatry, których prędkość przekracza 33 m/s czyli ponad 120 km/godz (siła wiatru oznaczonego na skali Beauforta jako huragan – 12. najwyższy stopień, lecz orkan jest wiatrem o nieco innej strukturze). Orkany powodują bardzo duże zniszczenia (pozrywane dachy domów, powalone drzewa, zerwane linie energetyczne). Są one skutkiem dużej różnicy temperatur, powodującej ogromne różnice ciśnienia, między Oceanem Atlantyckim i Eurazją.

źródło: wikipedia.org

„NIE ZABIJAJ”

Podczas briefingu pod Cmentarzem Wojskowym na Powązkach przedstawiciele Komendy Głównej Policji, Konferencji Episkopatu Polski oraz Polskiej Rady Ekumenicznej przypominali i uświadamiali kierowcom, że nieprzestrzeganie przepisów, nadmierna prędkość, alkohol to główne czynniki mające wpływ na liczbę wypadków oraz ich skutki. Inauguracja akcji została zaplanowana na dzień, w którym rozpoczynają się działania Policji pn. „Znicz”.

Nasze zachowanie i podejmowane decyzje, a także sposób odnoszenia się i traktowania innych na drodze mają wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Nieprzestrzeganie przepisów, nadmierna prędkość, alkohol to główne przyczyny wypadków. Brawura i bezmyślność na drodze często kończą się dramatem – zarówno dla poszkodowanego, jak i sprawcy zdarzenia oraz ich rodzin.

W trosce o bezpieczeństwo na polskich drogach Policja wspólnie z Konferencją Episkopatu Polski oraz Polską Radą Ekumeniczną przygotowała akcję informacyjno-edukacyjną pod nazwą „NIE ZABIJAJ!”, skierowaną do kierowców.

Główne cele akcji to przede wszystkim:

– przypominanie i uświadamianie kierowcom, że nieprzestrzeganie przepisów, nadmierna prędkość, alkohol to główne czynniki mające wpływ na liczbę wypadków oraz ich skutki;

– kształtowanie właściwych postaw i zachowań kierowców;

– wzmacnianie poczucia współodpowiedzialności za bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego.

W ubiegłym roku na naszych drogach zginęło 3026 osób, w tym 868 pieszych, 1544 kierujących i 614 pasażerów.

W ostatnich latach widoczna jest poprawa stanu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jest to z pewnością efekt zintensyfikowanych i wspólnych działań instytucji publicznych oraz organizacji pozarządowych działających na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ponadto większa świadomość kierowców, odpowiedzialność i zrozumienie zagrożeń jakie mogą wystąpić na drodze, to również jeden z ważniejszych czynników wpływający na poprawę bezpieczeństwa użytkowników dróg.

Apelujemy o włączenie się w akcję „NIE ZABIJAJ” poprzez świadome i odpowiedzialne zachowanie i dbanie o bezpieczeństwo swoje i innych.

Inauguracja akcji informacyjno-edukacyjnej „Nie zabijaj” została zaplanowana na dzień, w którym rozpoczynają się działania Policji pn. „Znicz”.

Mimo poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w dalszym ciągu zbyt dużo ludzi ginie na polskich drogach. Początek listopada – to dla większości z nas, bardzo trudnym czas, to czas refleksji i zadumy. Nasze myśli są z tymi co odeszli. Odwiedzamy groby bliskich, zapalamy świeczkę, wspominamy, tęsknimy, a następnie bardzo często wyruszamy w długą drogę. Refleksja i zaduma szybko ucieka z naszych głów. Włącza się pośpiech, a my – za kierownicą – zaczynamy odgrywać role np. popędzacza innych kierowców, rajdowca, nauczyciela, pana drogi itp. Ale życie, droga – to nie teatr!

Wystarczy tylko przestrzegać przepisów, dostosować prędkość do warunków panujących na drodze, być uprzejmym i cierpliwym, zauważyć innych uczestników ruchu drogowego, a podróż dla nas i naszych pasażerów będzie o wiele bardziej przyjemna i bezpieczna. Nasza kultura osobista tworzy kulturę jazdy i bezpieczeństwa na drodze!

Pamiętajmy, że zbyt wielu „spóźnionych” kierowców nie dojechało do celu!

Kościół w Potrzebie

 

 

NASZ WKŁAD W POKÓJ I POJEDNANIE

Głównym hasłem Papieskiego Stowarzyszenia Pomocy Kościołowi w Potrzebie jest: pojednanie i solidarność na świecie. Po II wojnie światowej ojciec Werenfried van Straaten wykazał się determinacją w realizowaniu z pozoru niemożliwego dzieła wybaczania i solidarności. Jego wiara w ludzi wyraziła się w spektakularnej akcji humanitarnej niesienia pomocy egzystencjalnej dla Niemców jaką przeprowadził w 1947 roku z sukcesem w Belgii i Holandii.

Dzięki jego działalności okupowane przez hitlerowskie Niemcy narody udzieliły hojnego wsparcia finansowego i żywnościowego swoim „wczorajszym” wrogom. To wówczas ojciec Werenfried otrzymał przydomek Ojca Słoniny.

W następnych latach ojciec Werenfried zaskakiwał świat coraz to bardziej intrygującymi pomysłami w szerzeniu Ewangelii i służeniu Prawdzie jaką jest Jezus Chrystus. Oto kilka z nich:

Tuż po wojnie zaproponował kaplice na kółkach, czyli przerobione ciężarówki, w których odprawiano Eucharystię, docierając do wiernych pozbawionych miejsc kultu.

W 1953 roku powołał do życia tzw. Zakon Budowniczych, który zajmował się odbudowywaniem domów dla uchodźców niemieckich.

W ostatnich latach życia ojciec Werenfried zadziwił wszystkich dwoma genialnymi projektami. Pierwszy z nich został zainspirowany osobistą prośbą św. Jana Pawła II skierował do naszej organizacji o podjęcie trudu na rzecz pojednania ekumenicznego z Kościołem prawosławnym.

Wówczas to, ojciec Werenfried zaprojektował słynne kościoły-statki pływające po rzekach rosyjskich i docierające do miejscowości, w których nie było ani świątyń, ani żadnych dróg dojazdowych.

Drugi projekt miał pełnić posługę reewangelizacyjną w ateistycznych Niemczech. Po całym kraju jeżdżą samochody-konfesjonały zachęcające do sakramentu pokuty.

Te spektakularne wizje i ich realizacje do dziś budzące respekt i szacunek na świecie, są dziedzictwem, które spoczywa na kontynuatorach Dzieła tego Geniusza Miłości. A co najważniejsze: Pomoc Kościołowi w Potrzebie zebrała w ciągu ponad sześćdziesięciu lat swojego istnienia blisko dwa miliardy euro, które skrupulatnie przeznaczyła dla zapomnianych chrześcijan, wegetujących na kontynentach Afryki, Azji, czy Ameryki Łacińskiej.

Osobnym działem, niemniej istotnym i priorytetowym Pomocy Kościołowi w Potrzebie, stała się troska o narody zniewolone przez dyktaturę sowiecką. Polska otrzymała tej pomocy najwięcej. Po spotkaniu ojca Werenfrieda i kardynała Stefana Wyszyńskiego, do którego doszło w 1957 roku, środki finansowe naszej organizacji wspierały siostry, kapłanów i świeckich prześladowanych przez doktrynę socjalistyczną.

Do dziś wspieramy ubogie zakony sióstr kontemplacyjnych poprzez coroczną akcję Cicha i wierna obecność.

Naszym podstawowym celam jest szeroko pojęta pomoc prześladowanemu Kościołowi w świecie. W ponad 50 krajach chrześcijanie są prześladowani i żyją w śmiertelnym zagrożeniu. W 70 krajach na świecie wiara jest ograniczana, a chrześcijanie dyskryminowani i przekonywani do odrzucenia Chrystusa.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie zajmuje się wspieraniem nowej ewangelizacji, udzielaniem duchowej siły kościołom lokalnym w ugruntowywaniu wiary.

Według ojca Werenfrieda nie można działać i rozwijać chrześcijańskiej duchowości bez modlitwy. Dlatego apelem naszego założyciela była prośba o jednoczenie się w modlitwie z obszarami, gdzie dochodzi do stałych prześladowań katolików i innych wyznawców Chrystusa.

W odpowiedzi na wezwanie o. Werenfrieda w styczniu 2007 roku powstał Kalendarz Modlitw, w którym przez cały rok modlimy się za Kościół Prześladowany. Każdego tygodnia blisko 7300 osób modli się za konkretny kraj. Taka duchowa wspólnota konsoliduje i umacnia więzi stałej łączności wszystkich członków Ciała Chrystusa, jakim jest nasz Kościół. Ojciec Werenfried swoim Dziełem ukazywał ważną ideę, jaka od samego początku stała się wyznacznikiem niesienia Ewangelii po wszystkie krańce świata.

Dlatego przekazując informacje o sytuacji Kościoła Powszechnego w różnych częściach globu Pomoc Kościołowi w Potrzebie chce uświadamiać wszystkich chrześcijan o losie Sióstr i Braci w świecie, a podejmując wraz z wieloma ludźmi dobrej woli aktywne działania „ociera łzy Boga wszędzie tam, gdzie Chrystus płacze”, jak mawiał ojciec Werenfried. Do tego celu służy m.in. bezpłatny Biuletyn ukazujący się 8 razy w roku i posiadający 40-letnią tradycję. Każdy może go otrzymać bezpłatnie. Potrzeba jedynie zgłosić do nas taką prośbę podając swój adres.

Oprócz modlitwy i udzielania informacji, Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe w geście solidarności dla najuboższych i najbardziej poszkodowanych. Przekraczając granice narodowe, darczyńcy niosą dobro dla ludzi z najbiedniejszych regionów wszystkich kontynentów.

Dzięki pomocy 700 000 dobrodziejów i wolontariuszy, w ciągu każdego roku realizuje się ponad 7000 projektów o łącznej sumie 80 milionów euro.

Ojciec Werenfried nigdy nie wstydził się swej posługi i nie obruszał, gdy nazywano go z szacunkiem Bożym żebrakiem, albo największym żebrakiem stulecia. Otwierając swoje biuro w Polsce, Pomoc Kościołowi w Potrzebie czeka na wielkie serce Polaków, którzy wiedzą z własnego doświadczenia, co to znaczy cierpienie związane z niewolą i strachem przed prześladowaniem i dyskryminacją.

Nasz założyciel przewidywał, że dzielny naród polski wyrwie się z niewoli ateistycznego systemu. Swoje Dzieło zawierzył Matce Bożej z Fatimy. Od tego czasu oczekiwał upadku komunizmu w Rosji i nazywał łaską Bożą fakt, że jako pierwszy mógł udzielić pomocy krajom prześladowanym i przeżywającym ucisk za „żelazną kurtyną”.

Pracownicy polskiego biura Pomocy Kościołowi w Potrzebie prowadząc działalność w Polsce chcą wyrazić wdzięczność ojcu Werenfriedowi, że wskazał nam chrześcijańską drogę posługi bliźniemu. Chcemy nią kroczyć w miłości.

NASZA POMOC:

POMOC KOŚCIOŁOWI PRZEŚLADOWANEMU

Niesiemy pomoc dla uchodźców i prześladowanych chrześcijan zapewniając pomoc materialną i duszpasterską. Z powodu wojen, prześladowań na tle religijnym lub politycznym oraz klęsk żywiołowych miliony ludzi na świecie prowadzą życie uciekinierów. Cierpienia tych ludzi są niewyobrażalne. Bardzo często z powodu wiary nie moga otrzymać zatrudnienia. Tak los spotyka często katolickie rodziny w Ziemi Świętej.

BUDOWA KOŚCIOŁÓW

Sercem każdej wspólnoty chrześcijańskiej jest kościół, wokół niego tętni życie. Często jest to jedyne miejsce, w którym wierni choć na chwile mogą zapomnieć o ciężkiej codzienności. Finansujemy budowę kościołów i kaplic. Pomagamy odbudowywać kościoły i kaplice zniszczone przez kataklizmy, wojny lub nienawiść.

FORMACJA

Wspieranie seminariów duchownych i kapłanów

W wielu krajach wspólnoty wiernych nie mają swojego kapłana. W Afryce i Ameryce Południowej kapłan często obsługuje parafię złożoną z kilkudziesięciu wiosek. Na terenach misyjnych jest wielu chętnych do służby kapłańskiej, jednak warunki ekonomiczne nie pozwają im na wstąpienie do seminarium duchownego. Pomagamy więc seminarzystom z biednych krajów i dbamy by żadne powołanie się nie zmarnowało. Nieustannie potrzeba wielu dobrych kapłanów, szczególnie dla młodych wspólnot chrześcijańskich.

LITERATURA RELIGIJNA

Wspieramy wydawanie i kolportaż Biblii dla dzieci i Katechizmu

Posyłamy te książki do 140 krajów na świcie, w tym do najodleglejszych krańców świata, do tych, którzy najbardziej potrzebują duchowego pokarmu. Książka „Bóg przemawia do swoich dzieci” została przetłumaczona na 177 języków. Papież Benedykt XVI przyjął 50 milionowy egzemplarz podczas swojej wizyty w Brazylii w 2008 roku. Ta Biblia dla dzieci, wydawana z okazji Międzynarodowego Roku Dziecka w 1979 roku, dla milionów dzieci jest jedyną książka jaką posiadają przez całe życie. Wielokrotnie staje się ona podręcznikiem do nauki czytania.

POMOC DLA SIÓSTR KLAUZUROWYCH

„Cicha i wierna obecność”

Siostry z zakonów kontemplacyjnych żyją oddzielone od świata, pozostając całe życie w klasztorze, do którego wstąpiły. Siostry pracują na swoje utrzymanie – mają swoje ogrody, szyją habity i sutanny, haftują szaty liturgiczne, wypiekają komunikanty, ale ich zarobki nie wystarczają na podstawowe potrzeby. Każdego roku udzielamy pomocy egzystencjalnej każdej siostrze klauzurowej w Polsce. Przydzielamy również pomoc na renowacje klasztorów, kaplic i kościołów przyklasztornych.

MOTORYZACJA

Finansujemy zakup środków transportu potrzebnych do pełnienia służby duszpasterskiej

Zapewniamy rowery, samochody, motocykle, ciężarówki, a nawet muły i konie, by księża i siostry mogli dotrzeć do często bardzo odległych wiosek, do czekających na nich parafian.

39. rocznica wyboru kardynała Karola Wojtyły na papieża

16 października 1978 r., w trzecim dniu konklawe, kardynał Karol Wojtyła wybrany został zwierzchnikiem Kościoła. Był pierwszym od 455 lat papieżem spoza Włoch. Przybrał imię Jana Pawła II.

Konklawe rozpoczęło się 14 października 1978 roku od konfrontacji między frakcjami zwolenników dwóch włoskich kandydatów: arcybiskupa Genui kardynała Giuseppe Siriego i arcybiskupa Florencji kardynała Giovanniego Benellego. Sytuację tę przewodniczący episkopatu Hiszpanii, kardynał Vincente Trancon skomentował tak: „Bóg poróżnił Włochów i wykorzystał ludzką złość, żeby utrudnić wybór papieża”.

W rezultacie coraz większych napięć 16 października arcybiskup Wiednia kardynał Franz Koenig przedstawił kandydaturę metropolity krakowskiego. Argumentował: „Kardynał Wojtyła ma dopiero 58 lat, ale to nie powinno być przeszkodą; przeciwnie – wiele zyskałby na tym Kościół”.

Znana jest niemal dokładna godzina wyboru Polaka w ósmym głosowaniu. W „Księdze czynności biskupich” Karola Wojtyły pod datą 16 października znajduje się następująca notatka: „Konklawe. Około godziny 17.15 – Jan Paweł II”.

Biały dym, zwiastujący wybór papieża, pojawił się nad Kaplicą Sykstyńską około godziny 18.00.

W tym samym czasie – według relacji świadków – blady z wrażenia, poruszony i zmieszany kardynał Karol Wojtyła wysłuchał pytania zadanego mu przez kardynała prowadzącego konklawe o to, czy przyjmuje wybór. Odpowiedział: „W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła – świadom wszelkich trudności – przyjmuję”.

„Jakie imię przyjmiesz?” – pytał kardynał. Karol Wojtyła odpowiedział: „Jan Paweł II”. Decyzję tę uznano za zapowiedź kontynuacji drogi trzech poprzedników – Jana XXIII, Pawła VI i Jana Pawła I.

Po godz. 19 papież Polak wyszedł na balkon bazyliki św. Piotra i wygłosił pierwsze przemówienie do wiwatujących tłumów, którym był niemal całkowicie nieznany. Wówczas padły słowa, które zwłaszcza na początku jego pontyfikatu powtarzano wielokrotnie jako najbardziej symboliczne. Nowy papież mówił: „Najdostojniejsi kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej”.

Kiedy mistrz ceremonii poprosił nowego papieża, by usiadł i przyjął tzw. homagium kardynałów, czyli ich hołd, odpowiedział: „Nie, ja przyjmę moich braci na stojąco”.

Po godzinie 19 papież Polak wyszedł na balkon bazyliki świętego Piotra i wygłosił pierwsze przemówienie do wiwatujących tłumów, którym był niemal całkowicie nieznany. Wówczas padły słowa, które zwłaszcza na początku jego pontyfikatu powtarzano wielokrotnie jako najbardziej symboliczne. Nowy papież mówił: „Najdostojniejsi kardynałowie powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej”.

Już pierwsze dni, poprzedzające inaugurację pontyfikatu 22 października, stanowiły wyraźną zapowiedź tego, co już wkrótce nazwano „polską rewolucją w Watykanie”. Niespełna dobę po konklawe nowo wybrany papież pojechał odwiedzić w rzymskim szpitalu swego ciężko chorego przyjaciela biskupa Andrzeja Deskura.

Ale jeszcze większe zdumienie – biorąc pod uwagę ówczesną sztywność protokołu w Watykanie – wywołało to, że Jan Paweł II spotkał się w Sali Błogosławieństw z dziennikarzami, którzy mogli do niego swobodnie podchodzić i z nim rozmawiać. Tego jeszcze za Spiżową Bramą nie widziano – podkreślali uczestnicy tej niezwykłej nieformalnej audiencji – pogawędki.

Papieża pytano, czy będzie urządzał konferencje prasowe. „Jeśli mi pozwolą” – odparł Jan Paweł II, który potem regularnie spotykał się z mediami, głównie na pokładach samolotów podczas zagranicznych pielgrzymek. Na pytanie, czy jako papież będzie dalej jeździł na nartach, skonstatował: „Na to mi już chyba nie pozwolą”. Jak się wkrótce potem miało okazać szusował na stokach regularnie wymykając się czasem wręcz potajemnie z Watykanu.

W homilii podczas inauguracji pontyfikatu Jan Paweł II mówił: „Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie drzwi jego zbawczej władzy, otwórzcie jej granice państw, systemy ekonomiczne i polityczne, szerokie obszary kultury, cywilizacji i rozwoje. Nie lękajcie się!”. Te słowa uznano za najważniejszą, programową wypowiedź całego, trwającego prawie 27 lat pontyfikatu, jednego z najdłuższych w dziejach Kościoła.

W jego trakcie papież odbył 104 zagraniczne podróże do 132 krajów, odwiedził 900 miast i miejscowości. Pokonał 1,7 miliona kilometrów, co odpowiada 30-krotnemu okrążeniu Ziemi wokół równika i trzykrotnej odległości między Ziemią a Księżycem.

Jako pierwszy papież w dziejach Jan Paweł II odwiedził kościół luterański (w 1983 r.), synagogę (1986 r.) i meczet (2000 r.). W 1986 roku, mimo sprzeciwu i zastrzeżeń niektórych kościelnych dostojników, zaprosił przedstawicieli wszystkich wyznań i religii do Asyżu na wspólną modlitwę o pokój. Za nieocenione uważa się jego zasługi dla dialogu katolicko-żydowskiego, dokonał także ważnego otwarcia wobec prawosławia.

Po niespełna trzech pierwszych, niezwykle intensywnych latach pontyfikatu 13 maja 1981 roku papież został ciężko ranny w zamachu na Placu świętego Piotra, gdzie strzały do niego oddał turecki zamachowiec Mehmet Ali Agca. Jan Paweł II trafił do kliniki Gemelli w stanie krytycznym. Został uratowany, mimo że sami lekarze wątpili w to, czy przeżyje. W grudniu 1983 roku papież odwiedził Agcę w więzieniu w Rzymie i długo z nim rozmawiał.

Choć przedmiotem nie mijających dyskusji jest to, do jakiego stopnia „sojusz” Karola Wojtyły z prezydentem USA Ronaldem Reaganem faktycznie doprowadził do obalenia komunizmu, nie ulega wątpliwości, że jego słowa oraz gesty stanowiły inspirację dla demokratycznej opozycji w Polsce i innych krajach bloku wschodniego. Przez niektóre środowiska nadal uważany jest wręcz za „pogromcę komunizmu”.

Jan Paweł II zgromadził wokół siebie miliony młodych katolików ustanawiając w 1985 roku Światowe Dni Młodzieży, które stały się największymi masowymi, regularnymi uroczystościami z jego udziałem.

Do historii przeszło także jego niezwykle poruszające przemówienie, jakie wygłosił czy wręcz wykrzyczał w Agrigento na Sycylii, gdy wezwał mafiosów, by się nawrócili. 12 marca 2000 roku wykonał jako pierwszy papież w dziejach gest mea culpa za grzechy Kościoła, określany wręcz jako „niesłychany”.

Był pierwszym papieżem, który jadł z robotnikami obiad w zakładowej stołówce, zasiadł przy stole w Watykanie z bezdomnymi, odwiedzał ośrodki pomocy dla najuboższych. Niemal każdy z tych gestów powtarza teraz Benedykt XVI.

Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 roku. Jego uroczystości pogrzebowe na Placu Świętego Piotra były największą taką ceremonią w dziejach.

1 maja 2011 roku Jan Paweł II został beatyfikowany przez Benedykta XVI, a 27 maja 2014 kanonizowany przez papieża Franciszka.

Sylwia Wysocka (PAP)

źródło: dzieje.pl

Zatrzymaj Aborcję

 

 

W naszej parafii od 9.10.2017 r. będą wystawione listy gdzie można wpisać się popierając w ten sposób inicjatywę ustawodawczą. Prosimy o dokładne ich wypełnianie.

O co chodzi w ustawie #ZatrzymajAborcję?

  • Projekt ustawy #ZatrzymajAborcję zakłada usunięcie możliwości zabicia dzieckaze względu na podejrzenie niepełnosprawności bądź choroby.

W 2015 roku z wymienionej przyczyny zabito w Polsce legalnie 1000 dzieci. Aborcje eugeniczne są najbardziej brutalne ze wszystkich aborcji – wykonywane na dużych i znacznie rozwiniętych dzieciach – w 4, 5 i 6 miesiącu ciąży (wcześniej trudno o diagnozę!), bez podania dziecku znieczulenia. Z aborcji tych mogą się urodzić żywe dzieci, których potem nie reanimuje się, ale czeka się, aż po wielu godzinach umrą.

Zgodnie z obowiązującym dziś prawem aborcji dokonuje się przeważnie na dzieciach, które mogłyby żyć długo i być szczęśliwe: nie tylko dzieciach z zespołem Downa i Turnera, ale także niepełnosprawnych fizycznie oraz dzieciach z pochopnie postawioną radykalną diagnozą.

  • Projekt #ZatrzymajAborcję nie zmienia nic w kwestii:

– punktów niedotyczących bezpośrednio aborcji z przyczyn eugenicznych,

– osób podlegających karaniu za aborcję ani wymiaru kary,

– wykonywania badań prenatalnych.

Tym ostatnim odbiera funkcję testu, na podstawie którego można zabić dziecko, a przywraca im naturalny diagnostyczno-terapeutyczny charakter. Ponieważ część lekarzy obawia się kierować kobiety na badania prenatalne w obawie, aby ich wynik nie stał się podstawą do aborcji, likwidacja możliwości zabijania dzieci za zły stan zdrowia może przyczynić się do tego, że badania prenatalne będą łatwiej dostępne. Lekarze nie będą się już bali ich zlecać.

  • Projekt koncentruje się na usunięciu jednej przesłanki aborcyjnej, aby jak najszybciej zabezpieczyć przed zabiciem możliwie dużą liczbę dzieci. Ratowanie konkretnych ludzi jest w nim priorytetem.

Różaniec Do Granic

O pokój dla Polski i świata modlili się uczestnicy akcji „Różaniec do granic”. Modlitwa odbywała się na górskich szczytach i na morzu, na lotniskach, w samolotach, w bazie wojskowej w Afganistanie i za kołem podbiegunowym. Organizatorzy zapowiadali, że w akcji weźmie udział milion osób.

W ramach ogólnopolskiej inicjatywy „Różaniec do granic” w święto Matki Bożej Różańcowej w 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski została podjęta modlitwa o pokój dla Polski i całego świata. Uczestnicy zgromadzili się w kościołach o godz. 10.30, tam wysłuchali konferencji, uczestniczyli w mszy św. o godz. 11.00 i adoracji Najświętszego Sakramentu. Następnie przeszli lub przejechali do wyznaczonych stref modlitwy – było ich około czterech tysięcy – w których o godz. 14.00 rozpoczęła się modlitwa różańcowa.

Jak zapowiadali organizatorzy – fundacja Solo Dios Basta – część uczestników wydarzenia modliła w niezwykłych miejscach. Na południu Polski „Różaniec do granic” został odmówiony na kilku górskich szczytach m.in. na Rysach i na Giewoncie. Młodzież z diecezji krakowskiej planowała modlitewne wejście na Babią Górę i odmówienie różańca wspólnie ze Słowakami.

Tam, gdzie granica państwa znajduje się na akwenie wodnym również zgromadzili się wierni. Organizatorzy informowali, że na Zatokę Pucką wypłyną kutrami rybacy z Jastarni, na Łynę w okolicy Sępopola wypłynie grupa kajakarzy, a wierni z archidiecezji warmińskiej udadzą się na granicę na katamaranach. W diecezji tarnowskiej był odmawiany na łodziach flisackich płynących przełomem Dunajca.

Udział w modlitwie zadeklarowały także międzynarodowe porty lotnicze: Lotnisko Chopina w Warszawie, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy, Port Lotniczy Poznań-Ławica, Międzynarodowy Port Lotniczy Katowice w Pyrzowicach oraz mniejsze lotniska w Szczytnie, Wrocławiu, Ożarowicach, Jasionce i w Łodzi. Modlitwa różańcowa była prowadzona w lotniskowych kaplicach przez miejscowych kapelanów.

Do modlitwy przyłączyli się także wierni w kilkudziesięciu miejscach na świecie. Poza metropoliami, takimi jak Paryż, Londyn, Dublin, czy Amsterdam, uczestnicy modlili się na południu w Neapolu, w miejscowości Stamsund, która znajduje się w norweskim archipelagu Lofotów, za kołem podbiegunowym, w Auckland w Nowej Zelandii oraz w sanktuarium maryjnym w Akicie na wyspie Honsiu w Japonii. Udział zadeklarowali także żołnierze stacjonujący w bazie lotniczej w Bagram w Afganistanie.

Służby prasowe diecezji bielsko-żywieckiej podały, że wśród uczestników akcji „Różaniec do granic” w Beskidach nie zabrakło pilotów. Piotr Loranc i jego kolega pilot, Jerzy Woźnicki, wystartowali z lotniska Aeroklubu Bielsko-Bialskiego i dotarli najpierw nad granicę w Cieszynie, a następnie polecieli wzdłuż niej nad Ustroniem, Wisłą, Istebną, a także Zwardoniem i Korbielowem, gdzie Polska graniczy ze Słowacją i wrócili do Bielska-Białej.

Uczestników akcji „Różaniec do granic” pozdrowiła za pośrednictwem mediów społecznościowych premier Beata Szydło.

żródło: niezalezna.pl

 

Różaniec Do Granic

Modlitwa różańcowa dookoła Polski

Różaniec jest potężną bronią w walce ze złem, tak silną, że nie raz potrafił zmienić bieg historii, a tysiące świadectw i udokumentowanych cudów dowodzi, jego niezwykłej skuteczności. Maryja jest Królową Polski, przez całe pokolenia opiekuje się nami, w krytycznych momentach historii zawsze była przy nas, a my przy Niej. Jako ratunek dla świata, Matka Boża wskazuje na modlitwę różańcową.

Dlatego wierzymy, że jeśli różaniec zostanie odmówiony przez około milion Polaków na granicach kraju, to może nie tylko zmienić bieg zdarzeń, ale otworzyć serca naszych rodaków na działanie Łaski Bożej.

Potężna modlitwa różańcowa może wpłynąć na losy Polski, Europy, a nawet i całego świata. Dość powiedzieć, że Maryja zawsze kieruje prośbę o częstą modlitwę różańcową, podczas każdego niemal objawienia.

Zapraszamy wszystkich na wielką modlitwę „Do Granic” Polski, modlitwę do granic naszych możliwości, naszych lęków, naszych pragnienień. Poza granicę komfortu, codzienności i naszych przyzwyczajeń.

Wielka modlitwa zaplanowana jest na 07.10.2017,
w Święto Matki Bożej Różańcowej (ustanowione po wielkiej bitwie pod Lepanto, gdzie flota chrześcijańska pokonała wielokrotnie większą flotę muzułmańską ratując tym samym Europę przed islamizacją),
w I Sobotę Miesiąca (gdy odprawiane jest Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Matki Bożej, o które prosiła w Fatimie, jako ratunek dla świata),
w roku 140. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie (jedyne uznane, polskie objawienia maryjne, Matka Boża prosiła tam o pokutę i codzienny różaniec),
w 100. rocznicę Objawień Fatimskich (wielkie, ciągle aktualne objawienia, w których Matka Boża przekazuje duchowy program dla całego świata),
w przededniu 100. rocznicy odzykania przez Polskę niepodległości (Wolność jest nam dana i zadana, tylko w Bogu i tylko z Maryją jesteśmy prawdziwie wolni, niepodlegli).

Tego dnia udamy się na granice Polski i będziemy modlić się na różańcu. Przez tę bezprecedensową modlitwę różańcową, chcemy okazać wierność i posłuszeństwo Maryi, która niestrudzenie wzywa nas do odmawiania różańca. Chcemy też przepraszać i wynagradzać, za wszelkie bluźnierstwa, zniewagi przeciw Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Pragniemy błagać przez wstawiennictwo Matki Bożej o ratunek dla Polski i świata.

Jeśli tylko chcesz, możesz, wziąć udział w tym niezwykłym wydarzeniu zarejestruj się na naszej stronie tutaj. Na mapce zostanie wyznaczona droga do Twojego szlaku na granicy. Tam będziesz mógł wybrać swój kościół. Przyjedź w sobotę 7.10.2017 do wybranego kościoła, po Mszy Świętej wyruszamy na nasz odcinek granicy modlić się na różańcu i wypraszać wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny dla świata, Ojczyzny, Kościoła, rodzin, wspólnot i dla nas samych.

Do zobaczenia, gdzieś na granicy :).

PROGRAM WYDARZENIA „RÓŻANIEC DO GRANIC”
W kościołach „stacyjnych” (wyznaczonych przez diecezje)
10.30 Modlitwa i konferencja wprowadzająca
11.00 Eucharystia
12.00 Adoracja Najświętszego Sakramentu

Po nabożeństwie eucharystycznym czas na posiłek i przejście (przejazd) na miejsce modlitwy różańcowej.

Na wyznaczonych szlakach w pobliżu granicy Polski
14.00 Modlitwa różańcowa
15.30 Modlitwa na zakończenie

 

Więcej informacji:

http://www.rozaniecdogranic.pl/